Sport

2010-12-27 20:07:17

To jeszcze nie Armagedon…

- Pogłoski o śmierci MKS Oława są zdecydowanie przedwczesne - mówi prezes Witold Niemirowski, który w niedzielę 18 lipca wrócił do Oławy po kilkunastodniowych wakacjach poza granicami kraju
To jeszcze nie Armagedon…

Wszystko wskazuje na to, że jesienią tego roku na oławskim stadionie nie będziemy już mogli zobaczyć w akcji braci Gancarczyków - Krzysztofa (z lewej) i Waldemara (z prawej). Obaj mają występować w drugoligowych Czarnych Żagań…

I już w pierwszy pourlopowy dzień, w poniedziałek 19 lipca, musiał wziąć się ostro do roboty.

Kilka dni wcześniej, 7 lipca, komisja do spraw licencji klubowych Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej podjęła uchwałę w sprawie odmowy przyznania licencji do uczestnictwa w rozgrywkach DZPN, w sezonie 2010/11, kilku klubom trzecioligowym, wśród których znalazł się także MKS Oława.

- Nie przyznano nam licencji, bo mamy jeszcze pewne zaległości wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz niespłacone zobowiązania na rzecz DZPN - wyjaśnia szef oławskiego klubu. - Te wszystkie nasze długi są z czasów rządów w MKS panów Jerzego Woźniaka i Jana Kownackiego. Ponieważ z ZUS-em mamy pewne nieformalne porozumienie - płacimy wszystkie bieżące zobowiązania i zadeklarowaliśmy szybką spłatę zaległości, dlatego ten problem zniknął i DZPN o to się już nas nie czepia. Wyjaśniamy teraz kwestie należności wobec samego DZPN. Mamy wcześniejszą decyzję władz związku o prolongowaniu nam terminu spłaty tych zobowiązań do listopada tego roku, więc uważam zastrzeżenia komisji licencyjnej za bezpodstawne. Robimy wszystko, by drużyna przystąpiła w sierpniu do trzecioligowych rozgrywek i mamy nadzieję, że będzie walczyła w niegorszym zestawieniu personalnym, niż w rundzie wiosennej

Spóźniony trener
Nieco mniejszym optymistą jest pod tym względem trener Andrzej Leszczyński, który z powodu urlopowego wyjazdu zaczął zajęcia z piłkarzami MKS dopiero w poniedziałek 19 lipca. - Gdy wiosną tego roku planowałem wakacje z rodziną, sezon miał się zakończyć dopiero 3 lipca, a więc od 4 do 18 lipca drużyna miała być w okresie roztrenowania - wyjaśnia swoją nieobecność w pierwszym tygodniu zajęć Andrzej Leszczyński. - Wykupiłem wcześniej dość drogie wczasy, właśnie na ten okres, i trudno było teraz z tego nagle zrezygnować. Wszyscy piłkarze, którzy zadeklarowali, że zostaną w naszym klubie na kolejny sezon, mieli dokładnie rozpisane jednostki treningowe na czas mojej nieobecności
W ubiegłym tygodniu w zastępstwie Andrzeja Leszczyńskiego zajęcia na stadionie OCKF prowadzili Jakub Kalinowski i Andrzej Gancarczyk. Nie mieli zbyt dużo pracy, bo frekwencja na pierwszych treningach nie była zbyt imponująca. Dużo lepiej było już w poniedziałek i wtorek, 19 i 20 lipca, gdy zajęcia poprowadził trener Leszczyński.
Gancarczyków niedostatek
Już wcześniej pisaliśmy, że z MKS na pewno odejdzie najmłodszy z braci Gancarczyków - Mateusz, który w nowym sezonie ma grać w Młodej Ekstraklasie, w barwach wrocławskiego Śląska. Wszystko wskazuje na to, że Oławę opuszczą także jego dwaj starsi bracia - Waldemar i Krzysztof. Obaj mają jesienią występować jako wypożyczeni w drugoligowych Czarnych Żagań. - W sprawie Waldka jesteśmy już praktycznie dogadani z działaczami żagańskiego klubu, natomiast w sprawie Krzyśka ciągle jeszcze rozmawiamy - wyjaśnia prezes Niemirowski. Przedmiotem negocjacji jest oczywiście wysokość rekompensaty finansowej za półroczne wypożyczenie tej dwójki, bez wątpienia najzdolniejszych oławskich piłkarzy. Wygląda więc na to, że z licznego klanu rodziny G. w naszym klubie pozostanie już tylko najstarszy z braci - Andrzej. A jeszcze kilka dni temu dyrektor OCKF Dariusz Witkowski przy podpisywaniu umowy o współpracy MKS z wrocławskim Śląskiem mówiłżartobliwie, że „Gancarczyków ci u nas dostatek…”.
Kadrowe ubytki 
Na odejście z oławskiego klubu zdecydowani są także Paweł Łodyga i Krzysztof Telatyński. Ten pierwszy trenuje w Pogoni Oleśnica, do której ma być wypożyczony z Miedzi Legnica (na tej zasadzie występował wiosną w Oławie). Drugi miał początkowo grać w Lotosie Gaj Oławski, a więc w drużynie beniaminka wrocławskiej klasy „A”, ale wszystko wskazuje na to, że ponownie wyląduje w Czarnych Jelcz-Laskowice, skąd zimą tego roku przyszedł do MKS. - Jesteśmy już z Krzyśkiem całkowicie dogadani - mówi Łukasz Dudkowski, członek zarządu jelczańsko-laskowickiego klubu. W drużynie zza gminnej miedzy pozostanie także na dłużej Sławomir Kopek, który wiosną grał w Czarnych jako wypożyczony z MKS. Teraz chce się z tym klubem związać na stałe - podobnie jak Dawid Lipiński, o którego powrót do Oławy od pewnego czasu zabiegał Andrzej Leszczyński.
- Na pewno odejdą od nas także Piotr Adamczyk, Sebastian Wiraszka i Jacek Sajak - mówi szkoleniowiec MKS. - Nowego pracodawcy szukają także Łukasz Ochmański i Paweł Skorupa, ale jak na razie bezskutecznie      
Nowe twarze w MKS 
W tej grupie możemy wymienić trzech piłkarzy Foto-Higieny Gać: Bartłomieja Płomińskiego, Stefana Karnatowskiego i Radosława Florka oraz obrońcę Sokoła Marcinkowice Krzysztofa Messyasza. Oprócz Karnatowskiego, wszyscy już kiedyś grali w MKS, więc teraz wracają na stare śmieci, albo przynajmniej zamierzają wrócić, bo dziś jeszcze ich dalszy piłkarski los z różnych powodów jest wciąż niepewny.
Pod okiem trenera Leszczyńskiego ćwiczą jeszcze dwaj inni nowi zawodnicy. Pomocnik Mateusz Poważny to pochodzący z podoławskich Groblic niespełna dziewiętnastoletni wychowanek MKP Śląsk Wrocław, zaś dwudziestodwuletni Mariusz Antas to obrońca, wychowanek wałbrzyskiego Górnika, który w ubiegłym sezonie występował w czwartoligowym MKS Szczawno Zdrój. 
Sparingi MKS
Wiemy już nieco więcej o przedsezonowych sparingach MKS SCA Oława. W sobotę 24 lipca oławianie zmierzą się na stadionie OCKF z beniaminkiem IV ligi - Strzelinianką Strzelin. Początek meczu o godz. 11.00 - wstęp na boisko przy ulicy Sportowej jest bezpłatny.
Trener Andrzej Leszczyński na przełom lipca i sierpnia zakontraktował także mecze testowe z Orłem Ząbkowice, Ruchem Zdzieszowice i Skalnikiem Gracze, ale jak na razie nie ustalił dokładnego terminu oraz miejsca ich rozegrania.
 
Tekst i fot.:
Krzysztof A. Trybulski
kat@gazeta.olawa.pl
 
 
 
Ocena 4.43/5 (88.57%) (7 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe