Gazeta.olawa.pl
  • McDonald’s za zamkniętą bramą

    McDonald’s za zamkniętą bramą

    Dla użytkowników autostrady specjalne podjazdy, parkingi i okienko McDrive’a. Dla mieszkańców okolicznych wiosek brama zamknięta na kłódkę i tabliczka „Uwaga! Obiekt monitorowany!” więcej...

Sonda
Kreską...
Najnowsze ogłoszenie
Użytkownik

Chcemy być podmiotem, a nie przedmiotem

Dodano: 2010-03-11 12:54:36

Z Jackiem Pychowskim - prezesem Zarządu Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Oławie SA - rozmawia Krzysztof Andrzej Trybulski

- Dysponujemy rzetelną analizą prawną, z której wynika, że przejęcie naszej firmy przez oławskie Starostwo Powiatowe będzie niemożliwe - twierdzi Jacek Pychowski, prezes Zarządu PKS w Oławie SA

Oława
Prywatyzacyjne dylematy

- Szykuje się już pan do odejścia z oławskiego PKS?

- To pewnie kiedyś tak czy inaczej nastąpi, bo nikt przecież nie jest dożywotnio przyspawany do fotela prezesa oławskiego PKS. Na razie jednak nie widzę powodu do rezygnacji ze stanowiska, bo firma, którą kieruję prawie cztery lata, ma się całkiem dobrze...

- ...ale wkrótce to się może zmienić, bo duży apetyt na nią ma oławski samorząd powiatowy. Zdaniem licznej grupy pracowników PKS, którą pan także wspiera, przejęcie firmy przez Starostwo Powiatowe to zły pomysł.

- To nie jest kwestia dobrego czy złego pomysłu. Nasza firma już od wielu lat działa w ramach gospodarki wolnorynkowej i radzi sobie w niej, oczywiście czasami lepiej, czasami gorzej. Mamy jednak pewne ograniczenia, wynikające ze struktury własnościowej. Warto może w tym miejscu przypomnieć, że nasze przedsiębiorstwo ma już za sobą niezły kawałek historii. Powstało 1 stycznia 1974, z połączenia placówek przewozów pasażerskich i przewozu ładunków, podlegających PKS Wrocław, oraz terenowej placówki w Strzelinie, wówczas podlegającej PKS w Dzierżoniowie. Firma ulokowana była w strukturze organizacyjnej Państwowej Komunikacji Samochodowej, z centralą w Warszawie, jednak od początku funkcjonowała na zasadzie pełnego własnego rozrachunku gospodarczego. U schyłku PRL zatrudniała ponad pięćset osób, ale proces transformacji politycznej i gospodarczej z lat 1989 i 1990 spowodował zredukowanie znacznej części usług, zwłaszcza krajowych przewozów towarowych, świadczonych wcześniej na rzecz lokalnych przedsiębiorstw, takich jak JZS, Polmozbyt, Huta „Oława” czy Zakłady Tworzyw Sztucznych „Erg”. To pociągnęło za sobą ograniczenie zatrudnienia, które spadło do około 320 osób.
W 2002 roku zrobiliśmy pewien krok w stronę prywatyzacji, gdy przekształcono nas w spółkę akcyjną. Był to jednak raczej mały kroczek niż krok, bo naszym stuprocentowym właścicielem pozostał Skarb Państwa.

- … i ten Skarb Państwa chce się was teraz szybko pozbyć.

- Myślę, że nie. Akceptacja takiej oceny sytuacji oznaczałaby, że faktycznie jesteśmy czymś złym i niechcianym. Określone ruchy, jakie w ostatnim czasie wykonano w sprawie naszej firmy i o których już dość sporo mówiło się czy pisało w mediach, wynikały z ogólnej koncepcji rządu. Głównym celem jest pełne sprywatyzowanie przedsiębiorstw tego typu jak nasza spółka.
W ślad za tym w ubiegłym roku Ministerstwo Skarbu Państwa uruchomiło określone procedury prywatyzacyjne…

- …no i od razu w oławskim PKS zrobiło się gorąco.

- Ale to nie powinno nikogo dziwić. Firma jest dość duża, ma zróżnicowane pola i formy działania, jak na dzisiejsze warunki gospodarcze zatrudnia sporą grupę ludzi, jest w miarę stabilna i nagle coś się zaczyna dziać. To z naturalnych powodów rodzi pewne obawy czy nawet niepokoje, chociaż na taką sytuację byliśmy już od dawna przygotowani.
O pełnej prywatyzacji naszej firmy mówiło się przecież nie od dziś, ale dopóki nie było konkretnych działań ze strony właściciela, no to jakoś się rozchodziło po kościach.

- Do pełnej prywatyzacji byliście więc stopniowo przygotowywani, ale nie spodziewaliście się, że możecie nagle przeskoczyć z parasola państwowego pod samorządowy.

- Może to zbyt wczesna dygresja, ale słowo „parasol ochronny” raczej nikomu w naszej firmie ciepło się nie kojarzy. Prawie nigdy i nikt nie roztaczał go nad nami. A jeśli już, to był on mocno dziurawy i bardzo przeciekał, zwłaszcza w trudnych chwilach dla firmy, jak choćby we wspomnianych latach 1989 - 1990. Teraz oławski poseł PO Roman Kaczor próbuje nad nami rozciągnąć jakiś kolejny i mityczny „parasol ochronny”, a my widzimy, że on po prostu mocno wspiera swojego partyjnego kolegę - pana starostę Marka Szponara, który dąży do przejęcia oławskiego PKS przez Starostwo Powiatowe…

- … i to się wam nie podoba, dlatego protestujecie?

- Tu nie chodzi o jakiś protest czy sprzeciw. My po prostu chcemy spokojnie i rzetelnie przedyskutować z władzami powiatu najlepszą dla nas i dla nich formę przekształcenia naszej firmy, która tak czy inaczej najpóźniej do końca tego roku ma już nie być spółką Skarbu Państwa.

- Pan starosta mówi, że zainteresował się waszą firmą, bo otrzymał ofertę od ministerstwa i gdyby na nią nie zareagował pozytywnie, to mógłby być oskarżony o niegospodarność. Wszak może otrzymać za darmo spory majątek.

- My to doskonale rozumiemy. Ministerstwo wytyczyło dwie ścieżki przekształceniowe dla firm typu PKS - prywatyzację i komunalizację. Na razie próbuje tej drugiej formy i dotąd z dość marnym skutkiem. Zdecydowana większość marszałków czy zarządów województw odmówiła przejęcia przedsiębiorstw komunikacji samochodowej. Z tego, co wiem, władze powiatowe generalnie są także temu przeciwne, ale oczywiście zdarzają się lokalne wyjątki…

-…i z taką sytuacją mamy do czynienia w naszym powiecie.

- No tak, chociaż na obecnym etapie trudno to jednoznacznie ocenić, bo decydujący głos w tej sprawie będzie miała Rada Powiatu, a ona dotąd oficjalnie nie wypowiedziała się w tej kwestii.

- Problem miał być rozstrzygnięty na lutowej sesji Rady Powiatu, ale na wniosek Zarządu Powiatu zdjęto z porządku obrad projekt uchwały o bezpłatnym przejęciu akcji spółki PKS w Oławie.

- Myślę, że to była dobra decyzja i że wzięto pod uwagę nasze zastrzeżenia, które przedstawiliśmy dwa dni przed tą sesją, na wspólnym posiedzeniu komisji Rady Powiatu. One wynikają przede wszystkim z opinii prawnej, jaką dysponujemy. Zdaniem prawników przejęcie takiej firmy jak nasza, o tak rozbudowanej strukturze i zróżnicowanej działalności, wykraczającej także poza teren powiatu oławskiego, byłoby sprzeczne z przepisami ustawy o samorządzie powiatowym. To, co jest najważniejsze dla władz powiatu, czyli przewozy osobowe, stanową u nas zaledwie 30 procent działalności, zarówno pod względem przychodów jak i liczby zaangażowanych w to ludzi oraz wielkości sprzętu. Co więcej - w tym segmencie przewozowym kolejne 30 procent to typowa działalność komercyjna, a takiej - według naszej wiedzy - starostwo nie będzie mogło prowadzić.

- Radca prawny starostwa Andrzej Woźniak uważa, że nie ma żadnych przeszkód prawnych w kwestii skomunalizowania PKS.

- Z całym szacunkiem, ale pan mecenas tylko ustnie wygłosił swoją opinię na wspomnianym posiedzeniu komisji i pewnie przygotował ją na dwie lub trzy godziny przed rozpoczęciem tego spotkania. My mamy pisemną, dokładną i bardzo rzetelną analizę prawną. Wynika z niej, że z chwilą przejęcia PKS starostwo może wpaść w kilka pułapek, nazwijmy to kompetencyjno-monopolistycznych. Starostwo np. wydaje zezwolenia na prowadzenie usług typu „Przewozy osobowe”. Jeśli samo będzie je prowadzić, to naturalną jest rzeczą, że będzie chciało ograniczyć konkurencję. Podobna kwestia dotyczy stacji kontroli i rejestracji pojazdów, a taką mamy w naszej firmie. Starostwo je sprawdza i nadzoruje, więc co - będzie sędzią we własnej sprawie? Następna kwestia - deficytowe linie w przewozach osobowych. My staramy się to na bieżąco monitorować i po pewnym czasie te nierentowne linie likwidujemy. Starosta pod naciskiem społecznym będzie je chciał utrzymać, ale tak, by zbyt dużo nie dokładać do interesu. Więc co zrobi? Podniesie ceny biletów.

- Ale starosta liczy się też z opinią części waszych pracowników, którzy uważają, że złym rozwiązaniem jest prywatyzacja, bo ona może w konsekwencji oznaczać taki los, jaki spotkał Stocznię Gdańską czy chociażby znacznie nam bliższe Jelczańskie Zakłady Samochodowe.

- Takie obawy zawsze występują, ale dotychczasowa praktyka pokazała, że wcześniej sprywatyzowane firmy typu PKS mają się całkiem dobrze, jak choćby wspominany na tym lutowym spotkaniu w starostwie holding jeleniogórski, zrzeszający pekaesy z kilku miast dolnośląskich. Tu raczej żaden Katarczyk nam nie grozi. Chcemy uczestniczyć w prywatyzacji poprzez założenie spółki pracowniczej, co jest dodatkową gwarancją, że ten nowy podmiot, który przejmie firmę, nie będzie jej za bezcen wyprzedawał, bo przecież nie będzie odcinał gałęzi, na której siedzi.

- Na lutowym spotkaniu w sali obrad Rady Powiatu przedstawiciele działających u was dwóch związków zawodowych ostro sprzeciwili się zawiązaniu spółki pracowniczej.

- Nie ukrywam, że byłem tym mocno zaskoczony, bo zarówno pan Leszek Sławski, który jest przewodniczącym związku „Solidarność”, jak i pan Artur Stec, który szefuje związkowi „Sierpień 80”, jeszcze w listopadzie ubiegłego roku byli gorącymi zwolennikami spółki pracowniczej i podpisali się pod pismem w tej sprawie, skierowanym do Ministerstwa Skarbu. Myślę, że ich obecny sprzeciw wynika bardziej z osobistych urazów, kierowanych do mnie jako do prezesa i jest konsekwencją pewnych działań dyscyplinarnych, jakie niedawno powziąłem w stosunku do obu panów. Nie chcę tu szerzej rozwijać tego wątku, bo nie chcę zaogniać sytuacji. Powiem tylko, że spora grupa członków obu tych związków podpisała się pod wnioskiem w sprawie założenia spółki pracowniczej i nieprawdą jest to, co mówił w starostwie pan Sławski, że 60 procent załogi jest temu przeciwna.

- Ale faktem jest, że załoga jest w tej kwestii podzielona.

- To jest normalne i naturalne, że w grupie około 300 osób są różne zdania czy poglądy. Myślę jednak, że jeśli decydenci podejmą w naszej sprawie określone decyzje, to załoga się im spokojnie podporządkuje i ponownie zjednoczy. Na pewno dokona się to szybciej i łatwej, jeśli w tworzeniu tych decyzji będzie podmiotem i przede wszystkim poważnym partnerem, a nie przedmiotem.

- I tego „bycia podmiotem” panu oraz wszystkim pracownikom PKS w Oławie SA w imieniu czytelników „GP-WO” gorąco życzę.

Ocena 3/5 (60%) (4 głosów)

Komentarze:

Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.

  • Za Pana strosty SZONARA Marka bedzie pewnie lepij dla pracownikow niz za PACHOWSKIEGO bo pewnie zatrudni eszcze wiecej osob (DA PRACE) i da podwyzszki. znam Szoara jeszcze z dawnych lat gdy nikt jego nie znal i sadze ze on da ludziom dobre place. Ze bedzie lepiej dla ludu pracujacego Ze bedzie im DOSTATNIEJ sie zylo w oaskim Pekasie za Szonara. Pachowski jest dobrym kieorwnikiem ale nich odda zakad w rece Szonara a zapewne wydziemy na tym lepij niz kapitalizacja rowna sie prywatyzacja szpitali,pekasów, szkol, uniwiersytetow, sklepow, fabryk,butikow, sklepikow, wszystkiego CZY MAM RACJĘ?????

    W.Grebosz @ 15:31:23 Dodany: 2010-06-13
  • Pan Pachowski to z tego co wiem przeciwnik pana Szonara a wiec grupa przeciw-polityczna??? Panie Pachowski ja licze ze przejecie P.K.S przez powiat to 100% dobre rezwiązanie . Nie wypowiodam sie co do dzialalnosci w zakresie TIROW bo to mnie zupelnie nie interesuje ale AUTOBUSY - są od LAT za drogie i kursuja zbyt rzadko do wielu miejscowości - dlatego PKS w zakesie autobusow to 0% pochwaly Prosze wiec Pana STAROSTE niajakego Marka szponaraf o przejecie PKS i zrobiemie z tym porzadku. Jaka tu rola niejkakiego pana posa KACZORA nie mam pojecia??? Z powaazaniem W.Grebosz

    W.Grebosz @ 17:12:33 Dodany: 2010-06-12
  • Każdy może napisać komentarz ale piszą osoby które stoją obok i niezależy im czy dany pracownik bedzie miał prace czy wyleci za brame każdy właściciel jest dodry oby zapewnił prace proste rozumowanie !

    @pks @ 12:25:58 Dodany: 2010-06-12
  • Ciekawy jestem czy komitety wyborcze kandydatów na prezydenta wiedzą, co PO wyrabia w Oławie?

    Philip z Oławy @ 22:14:27 Dodany: 2010-06-07
  • Czyżby wygrało kolesiostwo z PO?

    Roger @ 14:08:48 Dodany: 2010-05-20
  • I jak się sprawy mają?

    Ziutek @ 21:14:58 Dodany: 2010-04-30
  • Nel daj sobie spokój z oszołomem

    Oławianin @ 10:20:15 Dodany: 2010-03-25
  • @Nel
    Po co karmisz Trolla?

    DaReK @ 22:17:42 Dodany: 2010-03-24
  • Beznadziejny anonimie ,nie chce mi się z gadać.Są ludzie ,którzy mają dużo jadu i tak kąsają kogo popadnie.<br />
    Wiem , trafiło na mnie.Jeżeli to ma ci wyjść na zdrowie ,to psychiczne więc cieszę się ,że ci ulżyłam.Są różne skrzywienia ,czytaj dewiacje,współczuję.Teraz przenieś się na innych ,a jak "upodobałeś" sobie mnie ,to nie licz na to ,że odpowiem na twoje kąsania.<br />

    Nel @ 11:43:15 Dodany: 2010-03-24
  • Prosta, czytaj prostacka ale zgoda, też masz prawo bytu.

    do Nel @ 10:01:07 Dodany: 2010-03-24
  • Dziś rano słyszałam, że podobno staroście udało się przeforsować swój pomysł i radni zagłosowali za przejęciem PeKaesu? To prawda? Nie chce mi się w to wierzyć. Czy to mozliwe, że urażone ambicje urzędnika mogą zniszczyć firmę zatrudniającą 300 osób. Ludzie zróbcie coś!

    Alina @ 08:45:33 Dodany: 2010-03-24
  • Do anonima.Ja jestem prosta ,ty skrzywiony i się wyrównało .W przyrodzie tak jest ,nie wszyscy są identyczni.Skrzywieni też mają prawo egzystencji.

    Nel @ 15:49:41 Dodany: 2010-03-22
  • Bo ty, prosta kobieta jesteś.

    do Nel @ 12:11:19 Dodany: 2010-03-22
  • Najlepszym rozwiązaniem dla PKSu w Olawie byłaby komercjalizacja. Minister Gospodarki tworzy szerg ustaw i funduszy, aby pomóc takim firmom. W Oławie działają takie dwie firmy, których pracownicy wzieli sprawy w swoje ręce. Życzę pracownikom PKSu, że im też się uda, a lokalni politycy łącznie z posłem, pomogą im w tym!

    Teodor @ 21:53:51 Dodany: 2010-03-21
  • Jak czytam komentarzy tych pseudo reformatorów od prywatyzacji PKS to na mdłości bierze.Kadencja obecnego starosty kończy się za parę miesięcy- to co starosta sobie weźmie PKS do domu -przecież to absurd.<br />
    Jeśli nie komunalizacja to co prywatyzacja?<br />
    Przyjdzie prywaciarz i nie będzie tolerować kursów dla 4 pasażerów. Zlikwiduje nierentowne trasy i wyprzeda majątek a potem zwolni pracowników i po PKS.<br />

    Geronimo @ 21:05:19 Dodany: 2010-03-21
  • podobno prezesem namaszczonym przez starostę ma być ten specjalista od misji nieudanych, który pogrążył polmozbyt - no to świetlana przyszłość Was czeka ;)<br />
    <br />
    Ale z faktów dla samorządu oławskiego jest ważne to, że ambicjom starosty w przejęciu PKS stanęło na drodze prawo. Teraz musi on zawrzeć przymusową koalicję z burmistrzem, bo on mógłby przejąć PKS, ale już raz powiedział, że nie chce, ale teraz kiedy może uzyskać "przyjazną" współpracę oławskiej platformy za tę przysługę to już co innego ... już chce.<br />
    Burmistrz wyrażał swoje poparcie dla inicjatywy pracowników ale teraz widzi to już przez inny pryzmat, nie rozsądku ale czyjegoś interesu i wspiera starostę w tym szalonym pomyśle.<br />
    Życzę pracownikom PKS, aby bez ogródek poprosili o jasne stanowisko Ministerstwo Skarbu Państwa, komu i co chce i na jakich warunkach przekazać. Bo starostwo nie tylko nie może, ale i minął termin przewidziany przez Ministra.<br />
    <br />
    Tak, czy inaczej sprawa zaczyna ropieć coraz bardziej

    @ 10:42:37 Dodany: 2010-03-19
  • Zabrakło jednego wyrazu w poprzednim poście. Powinno być: "Pozostaje mieć nadzieję, że Ministerstwo Skarbu zreflektuje się i nie da zmarnować tej spółki."

    Roger @ 10:35:11 Dodany: 2010-03-19
  • Nie wierze politykom. Obawy pracowników są słuszne. Starostwo może obsadzić ważne stanowiska w PKSie ludźmi bez doświadczenia i kwalifikacji. Najpewniej nie będzie konkursu z odpowiednimi kryteriami tylko namaszczenie przez Marka S. Konsekwencje działania takich "fachowców" są łatwe do przewidzenia. Pozostaje mieć nadzieję, że Ministerstwo Skarbu zreflektuje się i da zmarnować tej spółki.

    Roger @ 08:32:22 Dodany: 2010-03-19
  • Lokalni politycy bardzo się spieszą z przejęciem PKS w Oławie. Dobrze wiedzą, że Ministerstwo Gospodarki szykuje miliardy na prywatyzację pracowniczą: http://www.rp.pl/artykul/447595.html<br />
    Wiedzą, że taka okazja może się nie powtórzyć. Próbują wszystkich swoich sztuczek, aby skłoćić załogę i radnych i przeforsować decyzję zgodną ze swoimi partykuralnymi interesami. Nikt przecież lepiej nie będzie dbał o swoja firmę jak pracownicy, którzy ją stworzyli i pracowali w niej z oddaniem po kilkadziesiąt lat. Intencje polityków przed wyborami są jasne, nie wszyscy znów zostaną wybrani, ci, którzy nie dostaną się na stanowiska samorządowe dostaną w prezencie od kolesi partyjnych stanowiska w spółce. Ich wiedza z zakresu zarządzania i umiejętności nie pozwolą na osiągnie zysków w trudnym rynku transportowym. Nie będzie zysków, to trzeba będzie likwidować działalności i sprzedawać majątek. Nikt z nich nie będzie widział interesu, aby inwestować w nowy sprzęt czy pojazdy. Na terenie naszego miasta jest firma, która działa jako spólka pracownicza. Przyjmuje pracowników i potrafi zdobywać fundusze unijne: http://www.zntk.olawa.pl/polski/aktualnosci.htm Tak samo może działać PKS, który ma sprawdzoną załogę. [b]Wzywam wszystkich, którym nie obce sąsprawy naszego miasta i dobro pracowników i ich rodzin, nie dajcie się zwieść, zróbcie wszystko, aby obronić Wasze miejsc pracy!][/b]

    @ 20:20:37 Dodany: 2010-03-18
  • Pracownicy PKS-u jesteście na nnajlepszej drodze do skończenia jak stoczniowcy.Wydaje się wam, że ktoś was kupi z zewnątrz i wreszcie będzie się wam żyło jak w bajce. Otóż pierwsze co zrobi to wywali 50% załogi na dobry początek i módlcie się żeby nie chodziło mu tylko o wasze grunty

    vulkan @ 18:50:38 Dodany: 2010-03-18
  • bo byc moze starosta liczy sie z tym ze jego koniec sie zbliza i zeby nie draznic i zostawic posade w urzedzie dla innych posadza go na stolku w pks-sie.a pozatym sa w starostwie osoby ktore kiedys rzadzily w pks-sie i tez trzeba bedzie je ze soba zabrac jak minie kadencja starosty.przeciez nie pojda do robaty w sca skladac i pakowac pampersy za 1600 zlotych.trzeba znalezc za wczasu nowe koryto z kasa.

    obserwator @ 09:16:55 Dodany: 2010-03-18
  • Prezes ideałem nie jest (jak poprzedni). Właśnie kończy się jego kadencja. Najprawdopodobniej będzie nowy. Nie zmienia to faktu, że najgorsze dla tej firmy jest przejęcie przez starostwo. Nie dajcie się zwieść politykom. Oni tylko ładnie mówią, a firmy muszą działać na rynku.

    Zorba @ 08:10:46 Dodany: 2010-03-18
  • a jaka była kariera obecnego prezesa???

    1234 @ 19:35:34 Dodany: 2010-03-17
  • asie ,może nieprecyzyjnie się wyraziłam ,nie łap mnie za słówka. Chodzi o to chłopie ,że starosta niech robi to, do czego został powołany.Pracuje zgodnie ze swoimi kompetencjami,chociaż jakiż z niego specjalista -"wuefista",Ma swoją działkę niech działa.I o to chodzi Chłopie.

    Nel @ 10:26:13 Dodany: 2010-03-17
  • nikt nikomu rachunku nie wystawi - bo nasi samorządowcy to te same twarze zmieniające jedynie stołki, <br />
    A co do PKS to platformerski układ i presja na radnych, działają cuda - zobaczymy tylko kto skorzysta na przejęcie majątku (bo nie o firmę tu chodzi, w firmie są pracownicy, którzy już ciążą staroście) - podobno majątek PKS już jest podzielony. Aha - majątek PKS będzie oficjalnie zarządzany przez Starostę, oby nie z takim skutkiem jak pałac, przychodnia przy Świerczewskiego, czy szpital.

    kowalski @ 09:22:26 Dodany: 2010-03-17
  • Nell, co ma Starosta do miasta do zrobienia w mieście? Rozumiem, że chesz aby znieść urząd Burmistrza i zastapić go Starostą?<br />
    Czy o co Ci chodzi,kobieto.

    as @ 09:13:22 Dodany: 2010-03-17
  • Niech każdy robi swoje do czego został powołany ,nie wyciąga łap tam gdzie nie powinien. Niech ci ludzie ,którzy zajmowali się pracą w PKS dalej się tym zajmują .A starosta niech robi swoją robotę ,a jest w tym mieście dużo roboty dla niego ,oby tylko chciał.

    Nel @ 18:59:08 Dodany: 2010-03-16
  • Może jeszcze nie wszystko stracone. Trzeba zrobić szum. Powiadomić prezydenta, media, prokuraturę, posłów. Może się radni przestraszą.

    Gerrg @ 15:01:24 Dodany: 2010-03-16
  • Aż sie prosi ,przypomnieć czasy, kiedy dyrektorem firmy był pan Jan kowalczyk.To jedyny odpowiedni człowiek na tym stanowisku.Nie pozwoliłby zniszczyć firmy.Niestety aktualnemu prezesowi brakuje siły przebicia.Tutaj jest gra polityczna a z Platformą trudno obecnie wygrać.

    danutarut @ 10:59:05 Dodany: 2010-03-16
  • Proponuję pracownikom PKSu napisać na swojej bramie "Polityce wstęp wzbroniony".

    Kapral @ 07:25:49 Dodany: 2010-03-16
  • "Nikt nikomu nie wystawi rachunku ani w tych wyborach, ani w żadnych - przynajmniej w Oławie". Dużo w tym prawdy. Mam nadzieję, że to się zmieni. Ludziom trzeba przypominać historię pracy i postępowania włodarzy i radnych. Ja to będę robił i nie spocznę dopóki ludzie pokroju aktualnego starosty zajmą się tym czym powinni. Broń Boże, żeby pracowali w samorządzie.

    @ 22:01:24 Dodany: 2010-03-15
  • Nikt nikomu nie wystawi rachunku ani w tych wyborach, ani w żadnych - przynajmniej w Oławie.Prześledź losy naszych włodarzy , a przynajmniej jednego? I co? Albo wielu to nie obchodzi, albo idą jak przysłowiowe <br />
    ( przepraszam )barany.

    do Remka @ 18:03:05 Dodany: 2010-03-15
  • Nie jestem prawnikiem i nie znam się na samorządzie. Ale tak na chłopski rozum nie mogę pojąć, dlaczego starostwo ma przejmować państwową firmę? Jako obywatel intuicyjnie wiem, czym ma się zajmować samorząd powiatowy. To jasne, że mają zajmować się służbą zdrowia, szkolnictwem, drogami, geodezją, ewidencją dowodów rejestracyjnych, wydawaniem praw jazdy itd. Nie widzę potrzeby, aby samorząd zajmował się zarabianiem pieniędzy. Skoro Minister Skarbu chce się pozbyć PKSu to dlaczego ma go przejmować Starosta? Skąd pomysł komunalizacji i komu on ma służyć? Najlepsza droga to sprzedaż bezpośrednia lub sprzedaż załodze.

    XXX @ 13:30:00 Dodany: 2010-03-15
  • Tez nie chciałbyś za wszelka cene stracic takiego stołka ,jesli podwyzka coroczna wynosi tyle co wypłata jednego pracownika.

    elfik @ 12:22:41 Dodany: 2010-03-15
  • Nie wierzcie politykom!. Oni mają swoje interesy. Akurat w tym roku kończą się kadencje rady miast i gmin. Wielu z nich szuka sobie ciepłych posadek. Nie mają szans w biznesie, to próbują wpychać się do spółek samorządowych. Losy takich firm, rządzących przez szefów z politycznych nadań są wiadome. I to nie tylko w ciężkich czasach dla transportu jaki mamy teraz. Na szczęście świadomość ludzi jest już większa i jeśli rozdrapią PKS, czy inne firmy jakie jeszcze można w taki sposób przejąć, to wystawią im rachunek w najbliższych wyborach samorządowych.

    Remek @ 09:55:16 Dodany: 2010-03-15
  • Panie Prezesie tak naprawdę nie chodzi panu o dobro pracowników czy zachowanie miejsc pracy, tylko o własny stołek!...

    Geronimo @ 11:59:10 Dodany: 2010-03-13
  • Ola, Twoje pytania to "10/10"!

    Wolfius @ 00:44:27 Dodany: 2010-03-13
  • Taczka dla prezesa- kłamcy!!!

    a taki tam sobie @ 23:43:57 Dodany: 2010-03-12
  • Bilet na trasie Oława - Wrocław u prywatnego przewoźnika kosztuje 5 zł ,a w PKSie 7 zł. Co prawda PKS uruchomił tzw. przyspieszone kursy na tej linii za 5.50, ale są one prawie w tym czasie co kursy prywatne, bo kurs PKS jest za 5 min. przed pełną godziną, a prywatny odjeżdża o pełnej godzinie. Kursy przyspieszone PKS wprowadził nie z myślą o pasażerach lecz w celach walki z prywatnym konkurentem. Pytam sie więc, czy jak PKS zostanie sprywatyzowany to będzie już wojna pomiędzy dwoma prywatnymi przewoźnikami? Dlaczego Starostwo zaakceptowało prawie te same godziny odjazdu u obu przewoźników, lepiej by było gdyby jeden z nich odjeżdżał na przykład o wpółdo do każdej godziny.

    Ola @ 21:47:16 Dodany: 2010-03-12
  • Elfik, skąd ta informacja, przecież radni jeszcze nie głosowali?

    XX @ 21:34:45 Dodany: 2010-03-12
  • To ja mam pytanie - konkretnie które przepisy ustawy o samorządzie powiatowym stoją w sprzeczności z zamiarem objęcia akcji przez powiat ???? A poza tym, dlaczego Pan Prezes stosuje cały czas zwroty Starostwo, Starosta ????? Przecież Starostwo choćby bardzo chciało to napewno nie może objąć akcji PKS - posługujmy się konkretami, mowa o Powiecie Oławskim i o Zarzadzie Powiatu. Pytanie tylko czy to świadomy skrót myślowy Pana Prezesa, czy niestety dowód całkowitej niekompetencji ...... Moze Pan Prezes wreszcie zrozumie, że to jaki procent działalności spółki jest zgodny z zadaniami włsanymi powiatu naprawdę nie ma wielkiego znaczenia - przesłanka z art. 4b ust. 1 pkt 1 ustawy o komercjalizacji i komunalizacji mówi: "przedmiot działalności spółki jest związany z realizacją zadań własnych" j.s.t. - a związany nie oznacza "pokrywa się". A poza tym, należy sobie uświadomić, iż działalność prowadzi spółka jako osobowa prawna, a nie jej akcjonariusze, a zatem dalszy tok rozumowania powinien być już chyba jasny, choć jak wynika z treści wypowiedzi Pana Prezesa chyba nie dla wszystkich ......<br />

    nemo @ 19:19:50 Dodany: 2010-03-12
  • Juz po ptakach.PKS nalezy do Starostwa

    elfik @ 17:52:01 Dodany: 2010-03-12
  • PKS w Oławie wciąż podnosi ceny biletów. Firma może i ma się dobrze, ale pasażerowie...?

    pasażer @ 12:45:20 Dodany: 2010-03-12


Nazwa użytkownika: 
Komentarz*
  * - pola obowiązkowe

drukujwróć