Sport

2010-01-05 23:20:04

Barycz popłynęła

Trwa dobra passa podopiecznych Sebastiana Sobczaka, którzy wygrali trzeci mecz z rzędu o mistrzostwo wrocławskiej klasy okręgowej
Barycz popłynęła

Krzysztof Telatyński (na fot. z lewej) był wyróżniającym się zawodnikiem w meczu z milicką Baryczą

Obie drużyny zaczęły ostrożnie od wzajemnego badania. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili przyjezdni. Krzysztof Szewczyk, były zawodnik Śląska Wrocław i Legii Warszawa, zagrał w uliczkę do Roberta Bieńkowskiego, jednak Marcin Mazur odważnym wybiegiem zażegnał niebezpieczeństwo. 5 minut później Mazur ponownie wygrał pojedynek z Bieńkowskim. Czarni odpowiedzieli w 20 minucie - Mateusz Kasprzycki dośrodkował z lewego skrzydła, ale Dawid Lipiński główkował zbyt lekko. W następnej akcji znów podawał Kasprzycki, a Telatyński nie opanował piłki. W końcówce pierwszej połowy przyjezdni osiągali przewagę. W 38 minucie Paweł Pisarski w ostatniej chwili zablokował uderzenie Bieńkowskiego, a po chwili Mazur z najwyższym trudem obronił strzał Szewczyka z rzutu wolnego. - Obudźcie się, zacznijcie w końcu grać! - krzyczał do swoich piłkarzy zdenerwowany trener Sebastian Sobczak. W 44 minucie skiksował stoper Baryczy Jarosław Kołodziej, do piłki dopadł Dawid Lipiński, ale zamiast strzelać, podał do Marka Kotlińskiego, którego zablokowano. - Dlaczego nie uderzał, będąc trzy metry od bramki? - zastanawiali się jelczańscy kibice.

Po zmianie stron grała już tylko jedna drużyna. - W szatni padło kilka mocnych słów i potem zaczęliśmy realizować założenia taktyczne - mówił jeden z zawodników gospodarzy. Czarni ruszyli do ataku, a przyjezdni z minuty na minutę opadali z sił. Dogodne sytuacje zaprzepaścili Kasprzycki i Lipiński. W 68 minucie miejscowi przeprowadzili szybką trójkową akcję - Kotliński zagrał do Telatyńskiego, ten zacentrował na pole karne do Lipińskiego, który sprytnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Chwilę później było po meczu. Telatyński przejął prostopadłe podanie Kasprzyckiego, efektownym zwodem minął bramkarza i podwyższył na 2:0. Zadowoleni z korzystnego rezultatu miejscowi długo rozgrywali piłkę, nie pozwalając gościom na zbyt wiele. W samej końcówce stuprocentową okazję zmarnował Damian Grzech.            

Czarni Jelcz-Laskowice - Barycz Milicz 2:0

1:0 - Dawid Lipiński (w 68 min.)
2:0 - Krzysztof Telatyński (70)
 
Jelcz-Laskowice. Widzów około 250. Sędziowali: Mateusz Dobrowolski - jako główny oraz Bartosz Szafran i Paweł Kucharczyk - asystenci liniowi.
 
Żółta kartka: Mateusz Kasprzycki - za niesportowe zachowanie.
 
Czarni: Mazur - Borucki, Żelasko, Pisarski, Kiełbasa - Kasprzycki, Lis (75 Domino), Zakliński, Telatyński - Lipiński, Kotliński (69 Grzech).
 
Barycz: Adrian Naskrętski - Gajowy, Grzybek, Kołodziej, Sołtys - Arkadiusz Naskrętski (46 Bandas), Szewczyk, Klis, Szubert - Woźniak, Bieńkowski.
 
Tomasz Neumann
 
Fot.: Piotr Walęciak
 
 
Ocena 3/5 (60%) (2 głosów)
Reklama

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe